Powiadomienia, newsy, maile po 20:00, scrollowanie do północy, hałas ulicy, spotkania po spotkaniach… Brzmi znajomo? Witaj w erze przebodźcowania. I… witaj w odpowiedzi na nią: low-stim living, czyli świadome życie z mniejszą ilością bodźców.

O co w tym chodzi?

Low-stim living (od „low stimulation”) to podejście do codzienności, w którym świadomie ograniczasz ilość informacji i bodźców sensorycznych, które musi przetworzyć Twój mózg. Nie chodzi o to, żeby wyrzucić telefon i zamieszkać w lesie. Chodzi o drobne, codzienne wybory, które pozwalają Twojemu układowi nerwowemu w końcu złapać oddech.

Dlaczego to jest potrzebne? Dane mówią same za siebie

Badania Microsoft Work Trend Index pokazały, że spotkania zaczynające się po 20:00 wzrosły o 16% rok do roku, a wiadomości poza godzinami pracy – o 15%. Z kolei raport Deloitte z 2024 roku ujawnił, że ponad połowa badanych czuje się „zawsze lub często” wyczerpana (52%) lub zestresowana (49%). Europa też płaci za to zdrowiem: wg Europejskiej Agencji Środowiska hałas komunikacyjny przyczynia się do 66 000 przedwczesnych zgonów rocznie na kontynencie.

Jak to wygląda w praktyce?

Wyłączenie zbędnych powiadomień i grupowanie wiadomości w bloki czasowe. Ochrona wieczorów: koniec z mailem, scrollowaniem i newsami po kolacji. Przełączenie telefonu na tryb czarno-biały (szary ekran dramatycznie zmniejsza „przyciąganie” aplikacji). Monotasking zamiast multitaskingu: jesz – to jesz; idziesz – to idziesz, bez słuchawek. Akceptowanie nudy – bo nuda to sygnał, że mózg się regeneruje.

„Nuda to nie problem – to przycisk resetujący. Twój mózg po prostu wraca do równowagi po przestymulowaniu.”

To nie jest detoks cyfrowy

Low-stim living różni się od klasycznego „digital detox”. Detoks to kara i wyrzeczenie. Low-stim to regulacja – nie usuwasz technologii, ale zmieniasz sposób, w jaki z niej korzystasz. To podejście zdobywa popularność, bo jest realistyczne: możesz wdrożyć je już dziś, w swoim mieszkaniu, na swoim telefonie. Nie potrzebujesz retreatu na Bali.

•  •  •

Porada: Zacznij od jednej rzeczy: jednego wyciszonego wieczoru w tygodniu, jednego wyłączonego powiadomienia, jednego spaceru bez telefonu. Twój układ nerwowy odwdzięczy się lepszym snem, większym spokojem i ostrzejszym myśleniem.

Więcej dowiesz się na kanale @tustansurowy

Kategorie: Artykuły

Marta Osińska-Białczyk

Psycholog, psychoterapeuta z wykształcenia i pasji. Kocham ludzi i wierzę w nich, dlatego chętnie dzielę się wiedzą i doświadczeniami. Prowadzę psychoterapię, coachingi i warsztaty - również online oraz w domu klienta (Warszawa). Pomagam zagubionym się odnaleźć, wspieram pary i rodziny. Prywatnie jestem mamą dwójki cudownych maluchów, fanem zdrowego stylu życia i fotografem-amatorem. Pisanie od zawsze mi towarzyszy, podobnie jak ludzie, muzyka i filmy - bez nich moje życie nie byłoby takie samo. Jeśli chcesz się skonsultować, lub zapisać na konsultację, zajrzyj do kontaktu.

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *