W świecie, który promuje bycie zawsze dostępnym, zawsze uśmiechniętym i zawsze produktywnym, łatwo jest zgubić kontakt z jedynym narzędziem, które nigdy nas nie oszukuje: z własnym ciałem. Jako terapeutka pracująca w nurtach poznawczo-behawioralnych i schematu, codziennie spotykam osoby, które przychodzą z poczuciem wypalenia, lęku, zagubienia czy pustki. Często ich wspólnym mianownikiem jest to, że od lat ignorują somatyczne sygnały ostrzegawcze.

Dlaczego biologia wyprzedza myśli?

Zanim Twój umysł logiczny zdąży przeanalizować sytuację i stwierdzić: „Ta propozycja mi nie odpowiada” lub „Ta osoba narusza moje granice”, Twój układ nerwowy już to wie. Ewolucyjnie jesteśmy zaprogramowani do przetrwania. Nasz pień mózgu i układ limbiczny skanują otoczenie pod kątem zagrożeń znacznie szybciej niż kora przedczołowa wygeneruje zdanie twierdzące.

Kiedy ignorujemy te subtelne sygnały, ciało zaczyna bić na alarm. Reakcje takie jak: zaciskanie szczęki, ucisk w gardle czy nagłe odcięcie od emocji zwykle nie są przesadą czy usterką systemu alarmowego. To precyzyjne komunikaty Twojego wewnętrznego opiekuna, który mówi: „Tu nie czuję się bezpiecznie”.

Mapa Twojego „NIE”

Przyjrzyjmy się bliżej tym mechanizmom przez pryzmat terapii i natury:

Zaciskanie szczęki i pięści (Walcz)

To atawistyczna, czyli pierwotnie wykształcona przez nasza biologię mobilizacja. Twoje ciało przygotowuje się w ten sposób do obrony swoich granic. Jeśli czujesz to regularnie w pracy lub w relacji, zadaj sobie pytanie: przed czym muszę się bronić? Gdzie moja autentyczność i/lub autonomia jest tłamszona?

Ścisk w żołądku i palpitacje serca (Uciekaj/Walcz)

Kiedy sytuacja nas przerasta, serce przyśpiesza, by krew w jak najkrótszym czasie odpłynęła do mięśni, natleniając je i przygotowując do jak najsprawniejszej ucieczki, ewentualnie walki. Niestety często jest to domyślny stan ciągłego czuwania, typowy dla osób neuroodmiennych i wysokoreaktywnych, żyjących w świecie niedostosowanym do ich wrażliwości. To sygnał, że Twoje otoczenie jest zbyt stymulujące lub zagrażające.

Gula w gardle i trudność w mówieniu

To somatyczny wyraz blokady autoekspresji i autonomii. Często wiąże się ze schematem samopoświęcenia lub podporządkowania, kiedy to potrzeby innych stają się ważniejsze, niż nasze własne. Ciało fizycznie uniemożliwia Ci wypowiedzenie słów, które mogłyby wywołać konflikt potencjalnie oddzielający od ludzi, mimo że Twoja autentyczna, emocjonalna strona domaga się pokazania siebie.

Uczucie zamrożenia i odcięcia (Zamrożenie/Freeze/Udawanie martwego)

To ostateczna linia obrony. Gdy faktycznie nie możemy ani walczyć, ani uciec lub gdy mamy takie przekonanie, nasz układ nerwowy „wyłącza prąd”. Stajemy się wówczas apatyczni, senni, odcięci od własnych potrzeb i emocji. To stan, w którym tracimy kontakt ze sobą na rzecz czystego przetrwania, dość często odczuwany jako pustka.

Powrót do korzeni: Jak zacząć słuchać?

Życie zgodne z naturą to nie tylko spacery po lesie (choć są one zbawienne dla regulacji układu nerwowego). To przede wszystkim szacunek do własnej biologii. W terapii uczymy się, że każda z tych reakcji ma sens. Zamiast walczyć z „gulą w gardle” lub denerwować się na „skaczące serce”, spróbuj podejść do nich z ciekawością.

Zatrzymaj się i zapytaj: Moje drogie ciało, co próbujesz mi teraz powiedzieć?. To proste pytanie jest fundamentem autentyczności. Pozwala przejść z trybu automatycznego reagowania do świadomego wyboru.

Twoja droga do autentyczności

Jeśli czujesz, że Twój „kompas” jest rozregulowany, pamiętaj, że kontakt z ciałem można odbudować. Proces ten wymaga cierpliwości i rzetelnej wiedzy, ale nagrodą jest życie, w którym nie musisz udawać kogoś, kim nie jesteś. Twoje NIE powiedziane w zgodzie ze sobą jest najzdrowszą rzeczą, jaką możesz zrobić dla swojego dobrostanu.


Marta Osińska-Białczyk

Psycholog, psychoterapeuta z wykształcenia i pasji. Kocham ludzi i wierzę w nich, dlatego chętnie dzielę się wiedzą i doświadczeniami. Prowadzę psychoterapię, coachingi i warsztaty - również online oraz w domu klienta (Warszawa). Pomagam zagubionym się odnaleźć, wspieram pary i rodziny. Prywatnie jestem mamą dwójki cudownych maluchów, fanem zdrowego stylu życia i fotografem-amatorem. Pisanie od zawsze mi towarzyszy, podobnie jak ludzie, muzyka i filmy - bez nich moje życie nie byłoby takie samo. Jeśli chcesz się skonsultować, lub zapisać na konsultację, zajrzyj do kontaktu.

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Symbol zastępczy awatara

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *